ZAPOWIEDŹ MECZU | Legionovia Legionowo – Błonianka Błonie

Największa burza już za nami, lecz wciąż jest o co grać! Niedługo rozpocznie się mecz, który w dużej mierze może zdecydować o tym, kto zajmie miejsce bezpośrednio za czołówką.

Jak Małysz w Willingen

Ostatnie kolejki to niekiedy strata ważnych dla nas punktów. Mimo to dalej możemy wypracować sobie w tym sezonie dobry wynik, lecz przed nami ciężka praca do zrobienia. W Legionowie już czekają miejscowi rywale, którzy mają ten sam ambitny cel. Jeszcze przed naszym starciem zakończy się mecz Mszczonowianki, która wiosnę ma jeszcze lepszą od jesieni i również ma chrapkę na top 5. Gdyby nie niespodziewane potknięcie Weszło przed tygodniem z Mazurem Karczew, moglibyśmy mówić, że sytuacja kilka miejsc niżej w tabeli, aniżeli na samym szczycie jest dużo bardziej emocjonująca. Niemniej jednak do końca maja oraz połowy czerwca tutaj mogą rozgrać się całkiem niezłe szachy, a początek tej emocjonującej rozgrywki już za kilka godzin w Legionowie.

Rywal chce rewanżu

…i głośno mówi o tym w między innymi na swoich mediach społecznościowych. Na jesień wygraliśmy w Błoniu 2:0 i teraz „Novia” poważnie myśli o wzięciu rewanżu za to starcie. Ścisk za czołowymi miejscami sprawia, iż do ostatnich kolejek będziemy mogli obserwować rotacje między drużynami. Oczywiście z cichą nadzieją, że na koniec będziemy znów mogli pokazać słynne „pięć” w geście radości. Jednak najpierw przed nami ciężka praca i przeciwnik, który nie ustąpi nawet na centymetr.

Ostatnie spotkanie

Pod koniec października ubiegłego roku mierzyliśmy się z Legionovią na Stadionie Miejskim w Błoniu. Pierwsza połowa minęła pod znakiem żółtych kartek, których notabene tamtego dnia arbiter pokazał sporo. Strzelanie zaczął nikt inny jak Olgierd Wełna, lecz dopiero w 58. minucie. Kropkę nad „i” niespełna pół godziny potem postawił Illia Zaporozhchenko. Miejmy nadzieję, że mimo trudnego terenu będziemy w stanie wywieźć z Legionowa zadowalający wynik.