Bardzo lubimy pisać teksty takie jak ten, a ostatnio zbyt dużo okazji do tego nie było, więc w tym sezonie nadrobimy. Do 4-ligowej stawki wchodzą nowi gracze, a dyspozycję jednego z nich sprawdzimy już w tę sobotę. 15 sierpnia udamy się do Sokołowa Podlaskiego.

Dzień dobry, cześć i czołem
Słowem (no może dwoma) wstępu. Za datę powstania MKS Podlasie przyjmuje się rok 1936. To właśnie wtedy powstał Klub Sportowy „Start” – z sekcjami piłki nożnej oraz siatkówki. Po wojnie przeszedł kilka zmian nazw oraz fuzję z innym tworem sportowym. Na przestrzeni lat klub poszerzano o kolejne sekcje. Jesienią 1975 roku powstał Międzyzakładowy Ludowy Klub Sportowy „Podlasie” Sokołów Podlaski. Od 1991 r. przywdziewają oni barwy zielono-żółto-czarne. Na kartach historii klubu złotymi zgłoskami zapisały się występy w III lidze – awans wywalczono aż trzykrotnie: w sezonach 1992/1993, 1993/1994 oraz 1996/1997.
Mały powrót do przeszłości
Nasz rywal został mistrzem drugiej grupy 5. Ligi Mazowieckiej, gdzie w 30 meczach zdobył 71 punktów i o trzy oczka wyprzedził Energię Kozienice. Złożyły się na to 22 wygrane i 5 remisów. Pozostałe trzy spotkania zakończyły się porażkami. Bilans bramkowy wyniósł 59 na plusie (86 zdobytych do 27 straconych). Zdecydowanym zwycięzcą klasyfikacji strzelców klubowych okazał się Pavlo Paduk, który zanotował 16 trafień.
Zmiany kadrowe i letnie sparingi
Przed startem rozgrywek świeżo upieczonego mistrza niższej ligi opuścił jedynie Tomasz Nieścieruk. W drugą stronę klub postanowił poczynić już więcej ruchów. Zielono-żółto-czarną szatnię zasilili Kacper Wieczorek, Oliwier Gołębiewski, Franciszek Fabiszewski oraz dobrze znani kibicom z Błonia Oleksandr Bilonozhko oraz Leon Falecki.
Beniaminek przez startem sezonu rozegrał trzy mecze kontrolne. Na początku musieli uznać wyższość ligowego kolegi, czyli KS Łomianki, bo drużyna z Powiatu Warszawskiego Zachodniego wygrała to starcie 3:2. Kolejny sparing to już istne lanie, jakie spadło na rezerwy Pogoni Siedlce, bowiem nasz sobotni rywal rozgromił przeciwnika aż 8:2. Trzeci i ostatni mecz to minimalne zwycięstwo nad Legionovią 2:1, które jednak daje spore nadzieje, nie tylko wśród kibiców, że nowy zespół w stawce mógłby potencjalnie namieszać.