Z OBOZU RYWALA | Oskar Przysucha

Dwa mecze, siedem straconych bramek i zero punktów. Pierwsze kolejki zdecydowanie dają nam w kość, a tu czas udać się na ciężki teren do Przysuchy.

Podróż do niedalekiej przeszłości

Poprzedni sezon rozgrywkowy nasz przeciwnik zakończył dosłownie pozycję pod nami, na 10. miejscu. Zgromadzili zaledwie jeden punkcik mniej, mając po 13 wygranych i porażek oraz 8 remisów. Co ciekawe, bilans bramkowy wyniósł równe 0, ponieważ strzelili i stracili po 65 bramek. Dużo, bo aż 25 bramek, strzelił dla czerwono-czarnych Maksymilian Vogtman. Stanowiło to 38% całego dorobku drużyny. Średnia meczowa z tamtego sezonu to 1.9, jeśli chodzi o zdobyte i stracone bramki naszego rywala. Obrona zachowała czyste konta w 6 na 34 spotkania (18%).

Letnie okienko transferowe 

Latem z klubem po dwóch latach pożegnał się Piotr Buda. To był jedyny transfer wychodzący. Do Oskara w pierwszej kolejności dołączyli wyłącznie młodzieżowcy: Antoni Kossak (transfer definitywny z MKS-u Piaseczno), Eryk Banasiak, Szymon Warso (obaj z Radomiaka Radom) oraz Mateusz Sarlej (z AKS SMS Łódź). Do kadry dołączyli również Jakub Czerwiński i Jakub Świątek, którzy w poprzednim sezonie występowali w Oskarze na zasadzie wypożyczenia i zostali pozyskani na stałe. Nową twarzą w zespole został także pochodzący z Wieniawy Kacper Kapusta, dotychczas reprezentujący Akademię Sportu Radomiak. Tuż przed startem sezonu do drużyny dołączył Antoni Joński, który ostatnie pół roku spędził w Ożarowiance.

Przedsezonowe sparingi

Za naszym rywalem pięć przedsezonowych spotkań kontrolnych. Podopieczni trenera Łukasza Wiśnika odnieśli cztery zwycięstwa, ponosząc przy tym jedną porażkę. Oskar zdobył w tym czasie 18 bramek, a stracił 9. Najwięcej, bo 5 goli, zdobył Maciej Knap, a liderem asyst został Michał Janik.