Z OBOZU RYWALA | MKS Przasnysz

Po tak dobrym weekendzie w Błoniu nie możemy pozwolić na to, by zwolnić. Już w sobotę udamy się do trudny teren do Przasnysza.

Przerwa zimowa i zmiany kadrowe

MKS, który przezimował w środku stawki, rozegrał 6 sparingów. Przeszedł przez nie jak burza, pokonując między innymi Narew Ostrołęka, Nadnarwiankę Pułtusk czy też Start Nidzicę. Ostatnie spotkanie rozegrali z drużyną z Łomianek, z którymi wygrali nieznacznie 4:3 po ciężkiej walce. W tych meczach kontrolnych strzelili ponad 15 goli, co oznacza, że mają ciąg na bramkę rywali, co potwierdzili już na inaugurację wiosny.

Pierwszym zimowym transferem przychodzącym do klubu został Emil Żółtek, czyli napastnik występujący do tej pory w GKS Opia Opinogóra. Kolejne wzmocnienie to pomocnik Jakub Otłowski, reprezentujący wcześniej barwy Mławianki.

Zmagania ligowe

MKS Przasnysz znajduje się obecnie na 11. miejscu w tabeli z 26 punktami. Składa się na to 8 zwycięstw, 2 remisy i 9 porażek. Jeśli chodzi o bilans bramkowy, jest tu bardzo spokojnie, zestawiając to nawet z ilością bramek zdobytych w sparingach. W lidze jednak w 19 meczach 23 razy (1.2 gola/mecz) trafiali do siatki przeciwników, sami tracąc 30 goli (1.6/mecz).

Wiosnę zaczęli w miarę obiecująco, patrząc szczególnie na pierwsze spotkanie wygrane bardzo pewnie 3:0 z bezpośrednim rywalem z tabeli – Oskarem Przysucha. Przed paroma dniami podzielili się punktami z Marcovią.

Garść statystyk

Do tej pory biało-niebiescy przy ulicy Makowskiej grali dziesięć razy. Cztery spotkania zakończyły się ich wygranymi, w sześciu musieli uznać wyższość przeciwników. Nie zanotowali u siebie jeszcze ani jednego podziału punktów. Przed własną publiką strzelili 10 goli, a stracili 14. Czyste konto udało się naszym rywalom utrzymać w 5 meczach. Miejmy nadzieję, że nie polepszą tej statystyki w sobotę.