Przed tym meczem snuliśmy własne teorie typu „co by było gdyby?”, bądź też nieśmiało wspominaliśmy nadzwyczaj dobrą formę naszych zawodników podczas ważnych rangą spotkań tu w Błoniu. I nasze nadzieje zostały spełnione. W sobotę byliśmy świadkami prawdziwego koncertu.

Rozbity lider
Starcie z aktualnym liderem stawki przyciągnęło na trybuny wielu fanatyków, którzy już na kilka dobrych minut przed meczem znajdowali się na swoich miejscach. Błonianka w spotkanie weszła bardzo pewnie i odważnie i to właśnie tym zaczęła tworzyć pierwsze luki w formacji defensywnej rywala. Victoria najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy, że drużyna, która jeszcze niecały tydzień temu zawiodła w Żyrardowie, tak zdecydowanie ruszy po swoje. Taka postawa została nagrodzona, ponieważ już w 11. minucie Olgierd Wełna wykorzystał rzut karny, który zresztą sam wywalczył dobrym odbiorem i walką o każdą piłkę.
Kilkanaście minut potem do głosu coraz bardziej zaczęli dochodzić goście. My na szczęście postanowiliśmy nie pozostać dłużni i jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy próbowaliśmy ponownie zagrażać bramce przeciwnika. Mało brakowało, a do szatni schodzilibyśmy z dwubramkowym prowadzeniem.
Co się odwlecze, to nie uciecze
Drobne niepowodzenia przed przerwą zatarła jednak bardzo szybko zdobyta bramka przez Oleksandra Bilinozhko zaledwie 120 sekund po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę. Stadion eksplodował w euforii i był to widok, którego dawno nie byliśmy świadkami. Sfrustrowani gracze z Sulejówka zamiast bramek łapali tylko żółte kartki. W końcu po trzech przeprowadzonych zmianach, ostatni wprowadzony zawodnik Michał Korba dał gościom gola kontaktowego.
Piłkarze Victorii nie zdążyli jednak chyba nawet omówić taktyki na ostatni kwadrans meczu, ponieważ już dwie minuty potem Olgierd Wełna potwierdził, że dobra forma podczas sparingów to nie przypadek, a konsekwencja pracy. Znów w ekscytacji oczekiwaliśmy jak najszybszego końca spotkania. Niestety nie doczekał gonasz wahadłowy Jakub Zborowski, który w 120 sekund obejrzał dwa żółte kartoniki, efektem czego musiał chwilę wcześniej niż wszyscy zejść do szatni. Na nasze szczęście prowadziliśmy wystarczająco bezpiecznie i żadne bramki nie padły w doliczonym czasie. Zgarniamy bardzo ważne trzy punkty, przerywamy długą serię Victorii i wysyłamy wyraźny sygnał do reszty stawki. Brawo drużyna i oby tak dalej!
21 marca 2026, Błonie
Błonianka Błonie 3:1 Victoria Sulejówek
Bramki: 11′ (k.), 74′ Wełna, 47′ Bilonozhko – 72′ Korba
Skład Błonianki: Wyszyński – Zborowski (90′ Czerwona kartka), Mężyk, Woronowicz, Markowicz, Gala (84′ Rutkowski) – Chojnowski, Zaporozhchenko (90’+2 Borkowski) – Śmieciński (90′ Podolski), Bilonozhko (77′ Kostyk) – Wełna (84′ Stawiarz)