Kibice Błonianki z pewnością nie tak wyobrażali sobie powrót ligi po przerwie zimowej. Po słabym starcie z Mszczonowianką teraz do Błonia przyjeżdża lider tabeli – Victoria Sulejówek.

Przypomnieć co znaczy obiekt przy Legionów
Pamiętamy doskonale, ile pięknych momentów miało miejsce na naszym obiekcie po powrocie po półtorarocznej przerwie. Wiemy też, że kompletnie nie spodziewaliśmy się tamtych chwil. Dobrym pierwszym przykładem z brzegu jest Ząbkovia, która przyjeżdżając do Błonia jako lider, przekonała się o naszej sile i walce do końca. Z miłą chęcią wracamy pamięcią również do odrobienia wyniku z Mszczonowem. Mimo że zdobyliśmy wtedy tylko jeden punkt, miał on wielką wagę. Te i jeszcze wiele innych sytuacji, których nie wymieniliśmy, powinny być dla nas przykładem, że w każdej chwili możemy stanąć na wysokości zadania. Piąte miejsce na jesieni wyglądało bardzo dobrze, lecz już na początku rundy rewanżowej można dostrzec, że utrzymanie tej lokaty będzie wymagało od nas dużo więcej zaangażowania niż wcześniej.
Victoria przyjeżdża po trzy punkty
Gracze z Sulejówka wręcz idealnie zainaugurowali rundę wiosenną, pokonując 3:0 Marcovię znajdującą się w strefie spadkowej. MVP tego spotkania został Dawid Papazjan, który strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę. Tym samym nasz rywal wykonał kolejny krok w kierunku tytułu i szybkiego powrotu na wyższy szczebel rozgrywkowy, choć delikatnie po piętach depczą KTS Weszło i Mazovia, które mają odpowiednio 5 i 6 „oczek” mniej. My do Victorii tracimy aż 13 punktów, lecz mamy nadzieję, że wnioski z wcześniejszej kolejki zostały wyciągnięte i w sobotę zobaczymy już zupełnie inną Błoniankę niż niespełna przed tygodniem.
Ostatnie spotkanie
Nasze ostatnie starcie nie poszło po myśli biało-zielonych, choć od początku meczu nic na to nie wskazywało. Co prawda piłkarze z Sulejówka starali się zaznaczać swoją przewagę i wychodziło im to całkiem dobrze, jednak nam udawało się pozostać przy wyniku remisowym przez prawie godzinę gry, nawet mimo rzutu karnego dla gospodarzy pod koniec pierwszej połowy. Niestety w drugiej odsłonie niedługo po rozpoczęciu rywale oddali dwa szybkie ciosy w dwie minuty i ustalili wynik meczu.