Z OBOZU RYWALA | Marcovia Marki

Po pucharowym falstarcie udamy się do za Warszawę, by sprawdzić w jakiej dyspozycji jest jeden z beniaminków – Marcovia Marki.

Sezon wstecz/obecny

Poprzedni sezon nasi najbliżsi rywale zakończyli na drugim miejscu, lecz rzecz jasna szczebel niżej. 60 punktów zdobytych w 28 kolejkach (19W-3R-6P) przy aż 96 zdobytych i 49 straconych bramkach robi wrażenie. O bezpośredni awans walczyła jeszcze Nadnarwianka Pułtusk, lecz mimo bardzo dobrej passy pod koniec w postaci sześciu meczów bez porażki nie udało się finalnie wyprzedzić Marek.

Biało-żółto-zieloni odczuwają jednak trudy bycia beniaminkiem. W ośmiu meczach tego sezonu zdobyli zaledwie 5 punktów i znajdują się obecnie w strefie spadkowej, dokładnie na 17. miejscu. Choć chęć do strzelania bramek pozostała jak najbardziej, bo strzelili ich już 15 (wyraźnie więcej niż sąsiedzi w tabeli), to sztab ewidentnie musi usprawnić szyki obronne, gdyż Marcovia straciła aż 23 bramki, nie będąc jeszcze w ¼ sezonu.

Zmiany kadrowe

Najcięższe dla kibiców przyszło na samym początku, bowiem klub ogłosił, że z powodów obowiązków zawodowych, a przede wszystkim rodzinnych ich najlepszy strzelec, Daniel Ciechański, który strzelił 38 goli w ubiegłym sezonie, nie wspomoże drużyny na poziomie 4. ligi. W trwającym sezonie w barwach Marcovii nie oglądamy też Mateusza Muszyńskiego, Szymona Kwiatkowskiego, Fabiana Pacholaka, Evana Cole’a, Eryka Rudeckiego oraz Kamila Marczaka.

8 lipca równo o 19:23 ruszyła lokomotywa transferowa Marcovii. pierwszym letnim wzmocnieniem został Erwin Nowik (wcześniej Legionovia). Następnie już na samym początku okienka ogłoszono dwóch zawodników, którzy ponownie zagrają w barwach Marcovii: Krystian Przyborowski i Marcin Rojek (obaj przyszli z Naprzodu Zielonki). Kolejnym nowym nabytkiem okazał się Michał Bondara (Mazur Karczew). Czwartym graczem trafiającym do klubu został Filip Bućko (Nadnarwianka Pułtusk). Do zespołu dołączyli też: Jakub Wimmer (Ząbkovia), Krzysztof Wingralek (PRO Warszawa), Jakub Kolo (Makowianka) i Szymon Rusin (UKS Varsovia Warszawa). Nad wszystkim będzie pomagał zapanować nowy trener asystent i analityk Maciej Styczyński.

Garść statystyk

Marcovia póki co gra u siebie bardzo równo. Jutrzejsi gospodarze mają po jednym zwycięstwie, remisie i porażce. Bilans bramkowy jest również wyrównany, bowiem zdobyli i stracili po 8 bramek. W sobotnim meczu możemy spodziewać się dużej liczby bramek, ponieważ jak dotąd w 4 z 8 spotkań naszych rywali padało powyżej 5 goli.