Środa z 4. ligą wraca szybciej, niż myśleliście. Już dziś na Stadionie Miejskim w Pułtusku sprawdzimy formę kolejnego beniaminka – Nadnarwianki.

Pewnie po swoje
Poprzedni mecz pokazał, że potrafimy się dźwignąć jako drużyna i szybko zareagować. Miejmy nadzieję, iż nie był to słomiany zapał i dziś zobaczymy Błoniankę w podobnym wydaniu, co w weekend. Jest szansa już na samym starcie sezonu stworzyć serię zwycięstw, co zawsze jest dodatkowym atutem, by ją później podtrzymać. To również doskonała okazja, by uciec w górę tabeli. W sobotę z Oskarem Przysucha poszło nam bardzo dobrze. Wysoka wygrana, dwa pierwsze trafienia w tym sezonie Olgierda Wełny oraz czyste konto. Dziś w Pułtusku ponownie liczymy na poprawę zarówno pozycji w tabeli, jak i bilansu bramkowego, choć zdajemy sobie sprawę, że beniaminek będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony i o odpuszczaniu nie będzie mowy!
Kolejny długi wyjazd
Komu w drogę, temu czas. Pułtusk to trzeci z rzędu daleki wyjazd, jak na mazowieckie standardy. Nadnarwianka póki co smaku zwycięstwa w tym sezonie jeszcze nie zaznała, na koncie widnieje jeden skromny punkt. Do tej pory przeciwnicy niebiesko-żółto-czerwonych byli też z wyższej półki. Mowa tutaj o Hutniku i rezerwach Polonii Warszawa, do której nasz rywal stracił w finalnym rozrachunku 12 punktów w 5. lidze. Remis gracze z Pułtuska wywalczyli z Energią Kozienice. Miejmy nadzieję, że po środowym starciu bilans zwycięstw naszego rywala nie ulegnie zmianie. Do boju drużyno!
Kilka ciekawostek
- Nadnarwianka zapewniła sobie awans do 4. ligi na kolejkę przed zakończeniem ubiegłego sezonu dzięki zwycięstwu nad Narwią Ostrołęka 3:0
- Najlepszym strzelcem ubiegłego sezonu w drużynie naszego rywala został Mateusz Bramowicz, który zdobył 17 bramek. Dwa z tych trafień zaliczył właśnie we wcześniej wspomnianym decydującym spotkaniu.
- I na koniec trochę bardziej historycznie. 10 czerwca 2006 r. Nadnarwianka pokonała Pogoń Grodzisk Mazowiecki 4:2 i po raz pierwszy w historii awansowała do III ligi.