Poważny test przed nami. Powtarzaliśmy to już nie raz i będziemy to robić aż do pierwszego gwizdka jutro. Ten w Przysusze już o godzinie 13.

No to czas gonić czołówkę
Hutnik był bardzo mocnym przeciwnikiem, lecz prawdziwe wojny toczymy z zespołami z dolnej lub środkowej części tabeli. Nie inaczej będzie z pewnością też za niespełna 24 godziny. Po meczu z Hutnikiem jeszcze więcej osób uwierzyło, iż jest tu możliwy do zrobienia fajny wynik na koniec sezonu. Wszystko jednak w naszych rękach, a szczególnie nogach. Jeden z cięższych kroków do postawienia przed nami już jutro!
Oskar w dobrej dyspozycji może zaskoczyć
Choć nasz przeciwnik nie jest zaangażowany w walkę o awans czy też utrzymanie, czujemy w kościach, że to spotkanie nie będzie łatwe i przyjemne. Oskar Przysucha co prawda oddał jeden punkt ostatniej Wildze Garwolin, a później przegrał między innymi z Mazurem Karczew, lecz już ostatnie dwie kolejki to znaczna poprawa i dwie cenne wygrane: 2:0 z Ursusem i 1:0 z Marcovią. Miejmy jednak nadzieję, że mini seria naszego rywala zakończy się na dwóch zwycięstwach.
Ostatnie spotkanie
Dlaczego tak mocno jesteśmy pewni, że jutrzejsze starcie będzie pełne emocji? Przykładów nie trzeba szukać daleko, ponieważ nasze ostatnie spotkanie w Błoniu przy Legionów to był istny rollercoaster. Mimo że po 17 minutach gry prowadziliśmy już 2:0, goście mozolnie odrabiali straty i udało im się to rzutem na taśmę w doliczonym czasie gry. Gdy już każdy myślał, że na tym zakończy się tamten mecz, do akcji wkroczył nasz niezawodny Szymon Śmieciński, który swoim golem dał Błoniance tak ważne wtedy zwycięstwo.