Czas wrócić do zdobywania punktów i to najlepiej przez zebranie ich kompletu. Choć zagramy na terenie rywala, to ten rywal w obecnym sezonie w dobrej formie nie jest i trzeba to bezwzględnie wykorzystać.

Umocnić pozycję przed zimą
Mamy jeszcze na to dwie okazje. Najpierw musimy postawić się w roli faworyta i dowieźć godnie to miano do końca meczu. Przypominaliśmy już kompletnie nieudaną eskapadę i powrót na tarczy z Garwolina. Za nic nie chcielibyśmy powtórki z tamtego spotkania. Talent, mimo słabej sytuacji w tabeli, ostatnio zaczyna powoli punktować. My z pewnością nie chcemy być kolejnym zespołem, z którym ekipa z Warszawy może się przełamać. Nasz bezpośredni bilans spotkań nie wypada dla Błonianki zbyt dobrze, jednak jak mawia klasyk: kiedy jak nie teraz? Jak dobrze byłoby przerwać tę niesprzyjającą serię i przy okazji wrócić na zwycięskie tory przed ostatnim jesiennym sprawdzianem w Błoniu.
Talentu na pewno nie zabraknie
Gospodarze, którzy mają delikatny problem z ustaleniem swojego stałego obiektu domowego, ostatnio zaczęli brać się na poważnie za gonienie uciekających przeciwników. W pierwszych dziesięciu kolejkach przegrali dziewięć razy i mieli na koncie jedynie trzy oczka. Od połowy października Talent prezentuje się już nieco lepiej. Zaczęli od podstaw – pokonali znajdującą się teraz pod nimi Wilgę aż 6:2. Potem zremisowali 2:2 z Mazurem Karczew, który okupuje pozycję wyżej. Po drodze przytrafiła się co prawda porażka z Oskarem Przysucha, lecz kolejkę temu Talent zanotował bardzo ważne, a przy tym heroiczne zwycięstwo nad Marcovią 4:3.
Ostatnie spotkanie
Nasze poprzednie starcie przypadało na kilka dni po majówkowym wypoczynku. Niestety po pierwszej połowie nie byliśmy zbytnio zadowoleni, a więcej powodów do radości mieli kibice gospodarzy, bowiem na niespełna dziesięć minut przed jej końcem Józef Chorosiński dał im prowadzenie. Błonianka nie postanowiła się poddawać i w drugiej połowie wyrównała stan meczu. Autorem gola był niezawodny Dariusz Zjawiński, a asystował mu Szymon Śmieciński. Więcej bramek już nie zobaczyliśmy i mecz zakończył się remisem.