To nie przelewki! Wrzesień rozpoczniemy mocnym akcentem z samym liderem tabeli. Czy MKS Piaseczno w tym sezonie będzie czarnym koniem ligi?

Podróż do niedalekiej przeszłości
Poprzedni sezon nie wskazywał nic a nic na to, iż forma naszego rywala wystrzeli niczym co najmniej trzyfuntowa armata, przynajmniej na początku tej rundy. Zeszłoroczne rozgrywki MKS zakończył na 7. lokacie. Gdyby nie słaba końcówka z naszej strony, to miejsce mogło być o kilka pozycji niższe. Ostatecznie jednak z 51 punktami na koncie (15W-6R-13P) oraz bilansem bramkowym wynoszącym 76:63 to biało-niebiescy skończyli wyżej. Najlepszym strzelcem ekipy z Piaseczna został Patryk Czarnowski z 15 trafieniami. W klasyfikacji kanadyjskiej zebrał aż 25 punktów.
Tym razem już nie inaugurujemy sezonu meczem między sobą. Rok temu pokonaliśmy w pierwszej serii spotkań Piaseczno aż 4:1, a na wiosnę w przełożonej pierwszej kolejce ulegliśmy 0:2.
Ligowy start
Jednym słowem – poprawiony. Po pięciu pierwszych kolejkach nasz przeciwnik z dziesięcioma punktami jest liderem tabeli. Mimo nienajlepszego startu, już w trzeciej serii spotkań wjechali na właściwe tory i tak póki co się trzymają. Na uwagę zasługuje jednak fakt, iż pokonali oni rezerwy Polonii Warszawa, a przed tygodniem bardzo pewnie ograli Hutnik (4:2). Nie podłamała ich nawet wcześniejsza wysoka porażka z Legionovią na własnym terenie. Czyżby mecze z Piasecznem miały wejść na zupełnie inny poziom? Przekonamy się o tym już w sobotę!
Letnie transfery
Tego lata z klubem pożegnali się Jan Bartoszek (odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki), Piotr Goljasz (Partyzant Leszno), Marcin Bogdan (Mazur Karczew), Tsistan Stec i Antoni Kossak.
Nasz rywal poczynił też sporo transferów przychodzących. Od sierpnia barwy MKS-u reprezentują Dawid Bułka, czyli nowy trener bramkarzy, Adam Litwiniak (wcześniej Hutnik Warszawa), Dmytro Bashlay (Broń Radom), Bartosz Stańdo (RKS Ursus), Patryk Bek (Orzeł Baniocha), Mateusz Bondarenko, Igor Melchior i Mariusz Chmielewski (obaj RKS Ursus) oraz Kacper Frelik (Ząbkovia Ząbki).