Naszej przygody z pucharami może nie zaczęliśmy szybko, ale z pewnością bardzo szybko ją zakończyliśmy. Po meczu, w którym długimi fragmentami było czuć naszą bezradność, ulegliśmy rezerwom Ursusa na ich obiekcie.

Początek tego nie zapowiadał
Mimo faktu, że tego dnia kilku czołowych zawodników dostało wolne od trenera i wyszliśmy dość niecodziennym składem, od początku to właśnie my przejęliśmy inicjatywę. Już w pierwszych minutach mogliśmy cieszyć się z gola, jednak bramkarz gospodarzy dobrze wyłapał strzał z bliska. No i jeśli ktoś myślał, że będzie to coś w rodzaju zapalnika do dobrego meczu… to niestety się pomylił.
Z każdą minutą to rywal Błonianki zaczął dochodzić do sytuacji. Może nie były one groźne, lecz z każdym poważniejszym wyjściem Ursusa nie mieliśmy pewności, jak zakończy się akcja. Tak mijały minuta za minutą, dużo walki w środku pola, co parę minut próby przedostania się pod bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się w ponurej aurze przy stanie 0:0.
Gwóźdź do…
Drugą połowę Błonianka rozpoczęła od zmian. Na placu gry pojawili się Patryk Kostyk i Szymon Śmieciński. Widać było większe poruszenie w naszym ataku, jednak nadal brakowało nam wykończenia w postaci chociażby groźniejszego strzału, który skłoniłby golkipera do interwencji. Taki cios postanowił wyprowadził za to w 68. minucie Ursus. I jak się okazało, był to cios niezwykle celny. W naszych szeregach szok, a na trybunach niedowierzanie.
Mimo ponad dwudziestu minut, które pozostały do końca, nie byliśmy jednak w stanie doprowadzić do remisu, choć byliśmy świadkami dwóch kontrowersyjnych sytuacji, gdzie sędzia nie odgwizdał zagrań ręką, w tym jednego w polu karnym Ursusa. Wydaje się to już być niestety standardem na tym poziomie rozgrywkowym. Wracając do końcówki spotkania. Próbował Szymi, próbował też Kosti, coś od siebie próbował dołożyć Aleks Stawiarz, lecz na nic zdały się próby zmienników Błonianki. W doliczonym czasie mieliśmy jeszcze stały fragment gry, ale niestety chwilę później arbiter zakończył mecz. My możemy skupić się na lidze, a rezerwy Ursusa zagrają w kolejnej rundzie z Legionovią.