Walka z wiatr(ak)ami | Oskar Przysucha 3:1 Błonianka Błonie

Przysucha nie kojarzy się z przyjaznym piłkarsko terenem. Tego sentymentu nie zmieniło również wczorajsze spotkanie, w którym tylko przez niecałe 20 minut byliśmy bliżej zwycięstwa niż rywal.

23. zawodnik na boisku

Zanim przejdziemy do samego meczu, warto wspomnieć o nieco nietypowych okolicznościach jego rozgrywania. Podmuchy wiatru oczywiście towarzyszą spotkaniom piłkarskim nie od dziś, ale tego dnia stadion w Przysusze zmienił się tymczasowo w lotnisko na Maderze, słynące z trudnych warunków do lądowania. Wiele potencjalnie udanych zagrań nie docierało do celu i zawodnicy, szczególnie w pierwszej połowie, mieli problem z dostosowaniem się pogody. Nie traktujemy tego jednak jako usprawiedliwienie, a przyczyn porażki musimy dopatrywać się we własnej dyspozycji.

Miłe złego początki

Początkowy fragment spotkania nie zapowiadał faktycznego końcowego rezultatu. W grę weszliśmy naprawdę dobrze, z determinacją i wolą walki, co już w 9. minucie meczu przełożyło się na bramkę Olgierda Wełny. Trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu zdawało się wtedy bardzo realne. Przez kolejne 10 minut próbowaliśmy pójść za ciosem, jednak to, co wydarzyło się potem, spuściło z nas powietrze.

Reszta meczu do zapomnienia

Najpierw w 19. minucie Kacper Pankowski wykonał centrostrzał, który zaskoczył całą naszą defensywę. Piłka po odbiciu od ziemi i od słupka zatrzepotała w siatce. Już minutę później niedawne prowadzenie zamieniło się w przegrywanie. Po dośrodkowaniu rywala jeden z obrońców Błonianki (bardzo ładnym “szczupakiem”) nieumyślnie skierował piłkę do własnej bramki. Ciężko nie przejąć się tak szybkim odwróceniem wyniku i niestety to “przejęcie” było widać po naszej drużynie.

Mimo że to my musieliśmy gonić, więcej z gry już do końca meczu miał Oskar, co czerwono-czarni potwierdzili jeszcze w 57. minucie za sprawą gola Przemysława Śliwińskiego. Najgroźniejszą sytuacją dla Błonianki w drugiej połowie był strzał Szymona Śmiecińskiego z rzutu wolnego. Oprócz tego ciężko było wykreować nam jakiekolwiek akcje pod bramką przeciwnika. Jak powiedział po meczu kapitan Arkadiusz Niezgoda, było to spotkanie z kategorii tych do zapomnienia. Na szczęście bardzo szybko nadarza się okazja do poprawy humorów. Już w środę 29 kwietnia rozegramy z MKS Piaseczno spotkanie zaległej 18. kolejki Decathlon 4. Ligi.


25 kwietnia 2026, Przysucha

Oskar Przysucha 3:1 Błonianka Błonie

Bramki: 19′ Pankowski, 20′ Gol samobójczy, 57′ Śliwiński – 9′ Wełna

Skład Błonianki: Szymczyk – Zborowski, Markowicz, Woronowicz, Rutkowski – Niezgoda (87′ Podolski), Chojnowski (64′ Kromka), Zaporozhchenko – Śmieciński (77′ Borkowski), Bilonozhko (64′ Stawiarz) – Wełna