Nie ma to jak (prawie) w domu! | Błonianka Błonie 2-1 Mszczonowianka

Koniec tegorocznych wakacji przyniósł nam dużo powodów do radości. Błonianka pokonała Mszczonowiankę i wyraźnie odbiła się od dołu czwartoligowej tabeli!

Bliżej się już nie da

Sobotni mecz był wyjątkowy przede wszystkim dlatego, że biało-zieloni zagrali w nim w roli gospodarza. Za tymczasowy dom znów posłużył nam Ożarów Mazowiecki, gdzie ostatnio często wyprowadzamy się w przypadku braku możliwości korzystania z własnego obiektu w Błoniu. Boisko obce, ale zdecydowanie bardziej znajome niż inne zielone płyty na Mazowszu, więc choć raz w tej rundzie mogliśmy skorzystać z tej subtelnej, choć znaczącej przewagi nad przeciwnikiem.

Niepewny początek

Pierwsza odsłona spotkania pozostawiła obecnych w Ożarowie widzów w mieszanymi uczuciami. Z jednej strony ,jeśli chodzi o kreowanie sytuacji, działo się dużo więcej niż w meczu z Nadnarwianką, w którym docieranie w pole karne przeciwnika sprawiało Błoniance mnóstwo problemów. Z drugiej, momentami nasza obrona przeciekała i tylko nieskuteczność graczy z Mszczonowa sprawiła, że na przerwę obie drużyny schodziły z zerowym dorobkiem bramkowym. Wynik pozostawał sprawą całkowicie otwartą.

Tak to powinno wyglądać!

Na szczęście dla nas po kilku minutach odpoczynku biało-zieloni wrócili na boisko z potężnym zapasem pozytywnej energii. Nie zdusiła go nawet niefortunna sytuacja z 51. minuty, po której goście otrzymali i pewnie wykorzystali rzut karny. Podopieczni Pawła Rzymowskiego od razu ruszyli do odrabiania strat. Już 7 minut później akcję z poprzedniego weekendu niemal skopiowali Damian Mężyk i Alex Dobrowolski. Pierwszy posłał długie podanie za linię obrony rywala, a drugi wykorzystał skaczącą piłkę i przelobował wychodzącego bramkarza.

Remis utrzymywał się dość długo, ale gra naszej drużyny mogła się podobać. Patrząc na wydarzenia boiskowe, mieliśmy pewność, że jakaś dobra okazja jeszcze nadejdzie. Stało się tak około 80. minuty spotkania. Alex Dobrowolski do trafienia dorzucił asystę, wykorzystując zbyt krótkie podanie obrońcy Mszczonowianki do swojego golkipera i wykładając piłkę na pustą bramkę do Olgierda Wełny, który strzelił już trzeciego gola w tym sezonie i dał nam zwycięstwo w tym zaciętym starciu.

Był to triumf niezwykle ważny, bo pozwolił Błoniance podskoczyć o kilka ładnych miejsc w tabeli. Liga w tym roku zapowiada się na niezwykle wyrównaną, więc każdy punkt będzie się liczyć. Mimo słabego początku sezonu obecnie do lidera tracimy zaledwie trzy oczka. I uwierzcie nam – wcale nie planujemy się zatrzymywać!