Z OBOZU RYWALA | Mszczonowianka Mszczonów

Czas wybudzić się z zimowego ligowego snu. Choć nasi zawodnicy już od jakiegoś czasu pracują na wysokich obrotach, dopiero w połowie marca przyjdzie się zmierzyć o stawkę.

Przerwa zimowa

Mszczonowianka swoje przygotowania również rozpoczęła w pobliskich Kręczkach, jednak był to jedynie inauguracyjny mecz kontrolny. W sparingach wygrała między innymi z Pelikanem Łowicz czy z przeciwnikiem zza miedzy – Żyrardowianką – natomiast musiała uznać wyższość rezerw Polonii i Energii Kozienice. Mimo nie najgorszego bilansu spotkań kontrolnych, trener Mszczonowianki Bartłomiej Walewski zaznacza, że przed drużyną jeszcze sporo pracy, by odzyskać pożądaną dynamikę.

Zmagania ligowe

Poprzedni sezon był bardziej udany ze strony naszego sobotniego przeciwnika, gdyż póki co po 17 kolejkach zajmują 12. lokatę z dorobkiem 22 punktów. Składa się na to 7 zwycięstw, 1 remis i 9 porażek. Bilans bramkowy jest całkiem równy, ponieważ gracze z Mszczonowa zdobyli 36 goli, a stracili 38. Przed przerwą zimową nasi rywale zaliczyli bardzo cenne zwycięstwa z ekipami, które sąsiadują z nimi w tabeli. Miejmy jednak nadzieję, że mimo iż będzie to pierwszy mecz o stawkę w tym roku, różnica zajmowanych przez drużyny lokat będzie dostatecznie widoczna.

Garść statystyk

Mszczonowianka wyraźnie lepiej radzi sobie na wyjazdach. 5 na 9 wyjazdowych zwycięstw mówi samo za siebie. Na własnym terenie nie wygląda to niestety tak kolorowo. Na 8 meczów zaliczyli tylko 2 wygrane. Pozostałe spotkania kończyły się porażkami podopiecznych trenera Walewskiego. To samo tyczy się strzelania goli. Przy ichniejszej publice padło 15 bramek dla Mszczonowa i 24 dla ich rywali. Liczymy na to, że Błonianka dołoży swoje, by ta statystyka w sobotę była dla sobotnich gospodarzy jeszcze bardziej niekorzystna.