Ostatnia kolejka, wyjazd i to daleki. Czas na przegląd naszego ostatniego rywala w tym sezonie – Makowianki Maków Mazowiecki.

Runda wiosenna
Będzie to pojedynek dwóch ekip, które na wiosnę zaliczyły widoczny spadek formy. Makowianka, będąc już jesienią pod nami, potem pikowała coraz bardziej. Ciężko jest stwierdzić, dlaczego tak się stało, ponieważ marzec był dla nich bardzo dobry. Wygrali dwa ważne mecze z Ożarowianką i Łomiankami, które przedzielił równie cenny remis z Legionovią. Niestety dla nich potem wydarzyły się dwie czarne serie. Kwiecień rozpoczęli od porażki 0:2 z KTS-em. Po tej porażce nie zaznali smaku zwycięstwa jeszcze przez 4 spotkania. I może mieli tam dwa remisy z rzędu, a nieco ponad tydzień potem wygrali 1:0 z Mszczonowianką, lecz po tym zwycięstwie przyszły kolejne cztery przegrane z rzędu, remis i jeszcze jedna porażka. Przedostatnia kolejka to już zwycięstwo ze spadającą Marcovią.
Zmagania ligowe
Nasi sobotni przeciwnicy zajmują aktualnie 13. miejsce z dorobkiem 41 punktów, co po wydarzeniach z ostatniej kolejki daje im utrzymanie na czwartoligowym szczeblu. Strzelili rywalom 59 goli (1.8 gola/mecz), a stracili 69 (2.1 g/m). Najwięcej bramek, bo 14 zdobył Kacper Małkiewicz. Na drugim miejscu są ex aequo Bartosz Mroczek i Michał Pragacz z 7 trafieniami. Podium zamyka Kacper Matusiak z jednym golem mniej. Jeśli chodzi o czyste konta, Makowiance udało się je zachować w 5 na 33 spotkania.
Garść statystyk
Makowianka przed własną publicznością radzi sobie znacznie lepiej. Wygrała 8 meczów, przegrała 7 i jeden zremisowała. Dla porównania bilans wyjazdowy to po 4 remisy i zwycięstwa oraz 9 porażek. Zielono-czarni są bardzo równi w strzelaniu i traceniu u siebie, ponieważ licznik w obu przypadkach pokazuje 33.