Tym razem wyjątkowo zagramy w niedzielę. Korzystamy zatem ze słonecznej pogody i gorąco zapraszamy wszystkich kibiców na mecz z Mazurem Karczew, który rozegramy o godzinie 13:00.

Wygrać najpierw z samym sobą
To miała być sobota pełna emocji na błońskiej ziemi. Pierwsza drużyna rozgrywałaby ważne spotkanie o punkty, a nasze rezerwy podejmowałyby przy Legionów Passovię Pass. Jak Filip z konopi wyskoczyła jednak informacja o Pucharze Syrenki (jest to międzynarodowy młodzieżowy turniej piłki nożnej do lat 17, którego organizatorem jest MZPN). Tym sposobem lokalne derby odbędą się w niedzielę o godzinie 11:00 w Passie, a szybkie i sprawne działania między innymi naszego kierownika przyczyniły się do tego, że pierwsza drużyna wybiegnie na murawę przy Legionów dwie godziny później.
Będzie to z pewnością mecz walki do ostatnich minut, Mazur zazwyczaj kończył mecze bliskimi wynikami. Błonianka musi jednak wrócić do bycia zespołem. Ten zespół widzieliśmy w starciu z Piasecznem i Mszczonowianką. I o ile tym drugim w lidze nie wiedzie się zbyt dobrze, to MKS po starciu z nami nie przegrał spotkania, a rywalami nie byli, potocznie mówiąc, średniacy. Takie mecze trzeba jednak po prostu wygrywać, jeśli chcemy na poważnie myśleć o wspinaniu się coraz wyżej. Zdecydowanie też mamy sobie coś do udowodnienia za poprzednie starcia, szczególnie te z Przasnyszem i Wilgą. Czas pokazać prawdziwą siłę i charakter wojowników!
Mazur jak ryba w wodzie
Ekipa z Karczewa wraca na czwartoligowy poziom po rocznej nieobecności. Po pięciu kolejkach ma siedem punktów na koncie, ale i, jak widać, apetyt na więcej. Przed tygodniem pokazali siłę charakteru, bowiem przegrywali z Marcovią 0:1, by w drugiej połowie odwrócić losy meczu i ostatecznie zgarnąć trzy punkty. Patrząc na to, iż ostatnia nasza potyczka bezpośrednia, jak i pośrednia ważyła bardzo dużo (pozostanie w 4. lidze), możemy spodziewać się bardzo ciekawego widowiska już od pierwszych minut.
Ostatnie spotkanie
Ostatni raz mieliśmy przyjemność podejmować naszego najbliższego rywala 14 czerwca 2024 roku. Była to przedostatnia kolejka sezonu, a dwie rywalizujące drużyny walczyły o pozostanie na szczeblu rozgrywkowym. W spotkanie lepiej weszła Błonianka, ponieważ już po kwadransie gry do siatki trafił Dariusz Zjawiński. Mazur długo kazał czekać swoim kibicom na odpowiedź, bo wyrównali dopiero w drugiej połowie. Pięć minut potem Błonianka ponownie cieszyła się z wyjścia na prowadzenie. I gdy wydawało się, że dowieziemy ten wynik do końca i spokojnie będziemy mogli udać się do Mszczonowa na ostatnią kolejkę, goście w 90. minucie meczu doprowadzili do remisu po raz drugi w tym meczu. Niedługo potem sędzia zakończył spotkanie.